FOTO

Zwycięstwo na pożegnanie z kibicami

Szczypiorniści Sandra SPA Pogoni wygrali w ostatnim meczu na własnym parkiecie wygrali z MKS Zagłębiem Lubin 31 – 27. Dzięki zwycięstwu zachowali szanse na 1 miejsce w grupie spadkowej. Decydujące starcie będzie miało miejsce w środę w Kaliszu.

W środę po zwycięstwach z Wybrzeżem Gdańsk i Energą MKS Kalisz, szczypiorniści Sandra SPA Pogoni oraz MKS Zagłębia Lubin zapewnili sobie utrzymanie w PGNiG Superlidze. W niedzielnym spotkaniu drużyny przystąpiły bez presji, ale jeśli ktoś spodziewał się, że zespoły potraktują zawody ulgowo grubo się pomylił. Od samego początku gra była ostra, agresywna na pograniczu faulu. Dość powiedzieć, że w ciągu pierwszych 10 minut gospodarze 4 – krotnie karali byli 2 minutowym wykluczeniem, a goście dwukrotnie. Emocje próbowała studzić bardzo doświadczona, europejska para z Płocka Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota. Udało się i mniej więcej po kwadransie drużyny bardziej skupiły się na konstruowaniu skutecznych akcji. Mecz był bardzo wyrównany ze wskazaniem na gospodarzy, którzy po pierwszych 30 minutach prowadzili 14 – 12. Trenerzy szczecińskiego zespołu musieli trochę kombinować ze składem zwłaszcza na pozycji kołowego. Z powodu kontuzji stawu skokowego nie mógł wystąpić Arkadiusz Bosy, a Adam Wąsowski po 6 minutach gry miał na swoich koncie 2 wykluczenia.

W drugiej połowie ton grze nadawali gospodarze, którzy starali się stopniowo powiększać przewagę. Najwyższą osiągnęli w 58 minucie prowadząc 31 – 25. Goście odpowiedzieli jeszcze dwoma trafieniami, a już po końcowej syrenie karnego nie trafił Mikołaj Borowczyk. Ostatecznie szczecinianie wygrali 31 – 27, a najskuteczniejszym zawodnikiem w cały meczu był Dawid Krysiak zdobywca 7 bramek.

Sandra SPA Pogoń – Zapora, Gawryś, Bartosik – Krysiak 7, Horiha 6, Zaremba 5, Rybski 3, Matuszak 2, Krupa 2, Wąsowski 1, Biernacki 1,

MKS Zagłębie Lubin – Małecki, Skrzyniarz – Dudkowski 5, Moryń 4, Dawydzik 4, Stankiewicz 3, Kużdeba 3, Mrozowicz 3, Marciniak 2, Bondzior 1, Pawlaczyk 1, Sroczyk 1, Gębala, Borowczyk