FOTO

Z piekła prawie do nieba

Szczypiorniści Sandry SPA Pogoni przegrali 22 – 24 z Wybrzeżem Gdańsk. Mało kto się spodziewał, że po pierwszej fatalnej połowie na 7 sekund przed końcem szczecinianie będą mieli piłkę na remis.

- Bardzo rzadko się zdarza, że zespół zagra po prostu perfekcyjnie tak jak w 1 połowie – mówił po meczu trener Marcin Lijewski.

Faktycznie goście od 8 minuty stopniowo powiększali przewagę by na przerwę schodzić z różnicą 11 bramek. Szczecinianie popełniali proste błędy, nie zagrali tak jak chciał trener było po prostu słabo.

Drugą część spotkała rozpoczęła się od bramki Kamila Admaczyka, który wyprowadził zespół gości na 12 bramkowe prowadzenie. Nie wiadomo co wydarzyło się w szatni szczecinian, ale wyszli na boisko zupełnie odmienieni. Sygnał do odrabiania strat dał Sebastian Zapora w bramce, z kontry w drugie tempo gole zdobywał Paweł Krupa, a skutecznie karne egzekwował Arkadiusz Bosy. Warto podkreślić, że Wybrzeże grało dwukrotnie w podwójnej przewadze, jednak ani razu nie zdobyli bramki. W 50 minucie na tablicy widniał wynik 14 – 21. Od 57 minuty szczecinianie zdobyli 4 bramki z rzędu i na 40 sekund przed końcem strata była już minimalna.7 sekund przed końcem błąd kroków popełnił Ramon Oliveira i szczecinianie mogli wyprowadzić kontratak, jednak Patryk Biernacki podał piłkę wprost w ręce Łukasz Rogulski, który ustalił wynik meczu na 22 – 24. Wybrzeże zdobyło pierwsze 4 punkty w sezonie

 

Sandra Spa Pogoń: Teterycz, Bartosik, Zapora - Radosz 2, Karnacewicz, Wąsowski, Krupa 4, Bosy 5 (3/3), Biernacki 2, Jońca, Jedziniak 1(0/1), Zaremba 5, Gryszka 3, Fedeńczak
Karne: 3/4
Kary: 12 min. (Wąsowski - 4 min., Zaremba, Krupa, Bosy, Radosz - 2 min.)

Wybrzeże: Suchowicz, Pieńczewski – Gauden, Oliveira 1, Skwierawski, Bednarek, Sulej 3, Niewrzawa 3, Rogulski 4 (0/1), Prymlewicz 1, Papaj 3, Wróbel 6, Adamczyk 3
Karne: 0/1
Kary: 14 min. (Bednarek - 4 min., Rogulski, Oliveira, Niewrzawa, Wróbel, Prymlewicz - 2 min.)

Sędziowie: Gratunik (Zielona Góra), Wołowicz (Wtórek)
Widzów: 400