FOTO

Sandra SPA Pogoń przegrała, ale pokazała się niezłej strony

Szczypiorniści Sandra SPA Pogoni przegrali na wyjeździe z Wicemistrzem Polski i uczestnikiem Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock 21 - 27. Podopieczni Piotra Frelka poza pierwszym kwadransem drugiej połowy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.

Dla gospodarzy środowego spotkania mecz ze szczeciniami był ostatnim sprawdzianem przed pierwszym meczem w Lidze Mistrzów z triumfatorem Vardarem Skopje. Szczypiorniści Sandra SPA Pogoni przyjechali do Płocka powalczyć i wyciągnąć jak najwięcej wniosków z pojedynku z Nafciarzami.

- Zdajemy sobie sprawę z kim gramy, mamy zrealizować swój plan na ten mecz i przede wszystkim walczyć - mówił przed meczem trener szczecinian Piotr Frelek.

Wynik spotkania otworzył Sime Ivic, ale chwilę później kapitalną bramkę zdobył Wojciech Jońca. Urodzony w 2000 r. lewo rozgrywający szczecinian nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu w PGNiG Superlidze. 1 połowa spotkania przebiegała pod dyktando gospodarzy, ale dyrygowani przez Pawła Krupę szczecinianie dzielnie dotrzymywali kroku. Sporo ożywienia do gry wniósł także Seweryn Gryszka, który zaskakiwał technicznymi rzutami z dystansu. I połowa zakończyła się wynikiem 16 - 12 dla gospodarzy.

Druga część spotkania to ten moment, o którym goście chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Popełniali błędy nie wykorzystywali okresu gry w przewadze i mylili się z dogodnych pozycji. To była prawdziwa woda na młyn na podopiecznych Piotra Przybeckiego, którzy rzucili 7 bramek z rzędu i emocje się skończyły. W 42 minucie po bramce Michała Daszka było już 23 - 12. Sygnał do walki i odrabiania strat dał Adam Wąsowskiego dla którego była to pierwsza bramka w sezonie 2017/2018. W 50 minucie na tablicy wyników było 27 - 15 i podobnie jak w spotkaniu w sobotę z Wybrzeżem końcówka należała zdecydowanie do szczecinian. Spora w tym zasługa także Marcina Teterycza, który w ostatnich 12 minutach dał pokonać się tylko raz. Podopieczni Piotra Frelka walczyli jak mogli i zniwelowali rozmiary porażki ostatecznie przegrywając 27 - 21.

- Płock to zupełnie inny poziom niż my, dążymy do tego, ale wiemy, że potrzeba  czasu. Staraliśmy się jak najbardziej uprzykrzyć grę Orlenowi i myślę, że mimo wszystko się udało - mówił na konferencji prasowej po meczu Arkadiusz Bosy.

Sandra SPA Pogoń - Bartosik, Zapora, Teterycz - Krupa 4, Gryszka 4, Krysiak 3, Bosy 2, Fedeńczak 2, Zaremba 2, Biernacki 1, Jońca 1, Jedziniak 1, Wąsowski 1, Radosz.