FOTO

Pojedynek bramkarzy w Zabrzu

Oliwer Andrysiak oraz Jakub Skrzyniarz, który został wybrany MVP meczu byli bohaterami niedzielnego spotkania Sandra SPA Pogoni oraz Górnika Zabrze. Mimo tak dobrej postawy bramkarza szczecinian nie udało się wywieźć punktów z trudnego terenu. Sandra SPA Pogoń przegrała 18 – 24.

Szczypiorniści Sandra SPA Pogoni do meczu przystępowali bez Tomasza Wiśniewski, który podczas ostatniego spotkania nabawił się kontuzji mięśnia strzałkowego. Ponadto kontuzjowani od dłuższego czasu są Filip Wrzesiński i Grzegorz Nowak. Wobec urazu do tej pory podstawowego bramkarza numerem jeden miał stać się Luka Arsenić.

Mecz lepiej zaczęli goście, którzy po 2 bramkach Łukasza Gieraka prowadzili 2 – 1. Chwilę później grali w przewadze, którą przegrali 2 – 0. Zabrzanie objęli prowadzenie 3 – 2 chwilę później 6 – 3 i nastąpiła zmiana w bramce. Lukę Arsenicia, który nie zanotował skutecznej interwencji. Przymusowo boisko musiał opuścić także Matija Starcevic, który nabawił się kontuzji palca i nie wrócił już na boisko. W 14 minucie po kolejnych bramkach Łukasza Gieraka szczecinianie przegrywali już tylko 7 – 6. Drugi kwadrans należał już do gospodarzy i wybornie broniącego Jakuba Skrzyniarza. Ostatecznie do przerwy było 13 – 8, ale wynik końcowy pozostawał sprawą otwartą. Szczecinianie w pierwszych 30 minutach nie wykorzystali kilkukrotnie gry w przewadze, którą przegrali 4 – 1, mnożyły się także słupki, a swoje dołożył także wspomniany już bramkarz gospodarzy.

Na początku drugiej części gry szczecinianie mieli szanse na zniwelowanie przewagi. Nie trafili dwukrotnie na pustą bramkę, a kontry bezpośrednie wyrzucili w aut. W konsekwencji w 43 minucie było 16 – 10. Kiedy 2 minuty później było już 19 – 10 wiadomo było, że gospodarze nie wypuszczą już zwycięstwa. W ciągu ostatnich 14 minut, szczecinianie rzucili 8 bramek zniwelowali przewagę do 5 bramek, mieli także okazje doprowadzić do emocjonującej końcówki, ale ponownie mnożyły się liczne błędy i niecelne rzuty. Przy życiu gości trzymał także Oliwer Andrysiak, który skorzystał na lepszej defensywie Sandra SPA Pogoni i odbył w 2 połowie 14 piłek. Ostatecznie szczecinianie przegrali 24 – 18 i na pierwsze zwycięstwo w Zabrzu będą musieli czekać do kolejnego roku.