FOTO

Chrobry wrócił z dalekiej podróży i wygrał w Szczecinie 30 - 28

Szczypiorniści Sandra SPA Pogoni mimo najlepszego występu w sezonie przegrali 28 – 30 z Chrobrym Głogów. Kluczowa była 53 minuta, kiedy to szczecinianie wygrywali 27 – 25 i mieli 100 % sytuację na zdobycie bramki, lecz skuteczną interwencją popisał się Michał Kapela. Był to zwrotny moment w meczu.

- Wróciliśmy z dalekiej podróży – mówił po meczu Michał Bartczak – Nie zagraliśmy najlepszego meczu, męczyliśmy się ze Szczecinem, ale w końcówce wyszło nasze doświadczenie.

Mimo nienajlepszej passy szczecińscy kibice dopisali i licznie przybyli na halę przy ulicy Twardowskiego. Mimo porażki mogli być zadowoleni z widowiska.

- Bardzo dziękujemy kibicom, że nas wspierają to dla chłopców bardzo budujące – dziękował po meczu trener szczecinian Piotr Frelek.

Mecz od samego początku był widowiskowy. Toczony w bardzo szybkim tempie. W ciągu dwóch minut gospodarze zdobyli 2 bramki i wyszli na prowadzenie 2 – 0.  W 8 minucie przyjezdni prowadzili już 3 – 5, ale sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. W 17 minucie po bramce z kontry Dawida Fedeńczaka prowadzili 9 – 8, ale końcowy fragment to zdecydowana przewaga podopiecznych Jarosława Cieślikowskiego, którzy na przerwę schodzili prowadząc 17 – 15.

Grająca w osłabieniu Sandra SPA Pogoń po przerwie zdołała szybko rzucić dwie bramki i wyrównać stan rywalizacji na 17 – 17. W 41 minucie po skutecznej kontrze Dawida Krysiaka szczecinianie wyszli na pierwszej dwubramkowe prowadzenie w spotkaniu. W 51 minucie gospodarze prowadzili 27 – 25 mieli piłkę i grali w przewadze. Niestety dla szczecinian rzut Patryka Biernackiego obronił Michał Kapela, chwilę potem szybkie dwie dwuminutowe kary otrzymali Adam Wąsowski i wspomniany Biernacki i szala zwycięstwa zaczęła przechylać się w stronę gości. Od 52 minuty rzucili 5 bramek z rzędu, a ostatnią bramkę w meczu zdobył Paweł Krupa ustalać wynik na 28 – 30.

- Byłem pełen obaw przed meczem. Wiedziałem, że mimo zerowego dorobku szczecinianie będą walczyć, byli bardzo wymagającym przeciwnikiem. Zadecydowała końcówka i nasze większe doświadczenie – podsumował mecz trener Jarosław Cieślikowski.

Za tydzień szczecinianie zagrają na wyjeździe z Azotami Puławy, a w ponownie w Szczecinie wystąpią w środę 18 października o godzinie 18:30 z Gwardią Opole.

Sandra SPA Pogoń – Zapora 1, Teterycz, Bartosik – Krysiak 8, Krupa 6, Bosy 5, Gryszka 3, Fedeńczak 2, Zaremba 2, Jedziniak 1, Wąsowski, Radosz, Biernacki